Okuma BLACK ROCK nowa seria wędzisk

Z rokiem 2012 wyłączny dystrybutor OKUMY na polskim rynku - firma Dragon, przedstawiła nową odsłonę tej firmy. Chodzi o nową serię wędzisk o nazwie BLACK ROCK. Obejmuje ona wędziska spinningowe oraz castingowe, a ich stylistyka bardzo mocno nawiązuje do rynku amerykańskiego, skąd nasz rodzimy dystrybutor „zapożyczył” tę serię. Testy w roku 2011 przeprowadzone przez polskich testerów Team Dragona przyczyniły się do rozbudowania oferty o dłuższe wędziska konieczne na naszym rynku. Modele z całej serii występują w zróżnicowanej akcji w postaci jednoskładów, dwuskładów oraz taveli. Oczywiście nie zabrakło dwóch modeli cast, z których jeden dotarł do mnie, dzięki czemu mogłem napisać ten artykuł. Należy zaznaczyć, że tekst w żaden sposób nie jest tekstem sponsorowanym, a opisane testy są tylko i wyłącznie moimi wrażeniami znad wody. Prototyp, który otrzymałem, to dwuczęściowy model o długości 7' (2,13 m.) oraz c.w. 3/16 - 3/4 (5-25 g.). Pierwsze wrażenia po otrzymaniu wędki - bardzo pozytywne. Slim design, wykonanie, stylistyka oraz lekkość wędziska sprawiają wrażenie, że producent przyłożył się do założeń i osiągnął cel.

Jakość oraz wykonanie:


Model cast o c.w. 3/16 - 3/4 (5-25 g.) waży 142 gramy, dzięki konstrukcji wielomodułowej z wykorzystaniem dwóch rodzajów grafitu Japońskiej firmy Toray. Wędzisko wyposażone jest w 10 przelotek SIC, dzieloną rękojeść wykonaną z pianki EVA (Japan Style) z odpowiednią długością dolnika. Komponenty, takie jak pierścienie, wykonano z lekkiego tworzywa w kolorze pomarańczowym, co podkreśla ładny design. Nici na przelotkach są estetycznie położone, wyprowadzone cienką warstwą lakieru, co daje naprawdę pozytywny efekt. Uchwyt na multiplikator to ACS z nakręcanym 'fore gripem' oraz tuleją która zabezpiecza blank podczas dokręcania stopki multiplikatora.

Na szczególną uwagę zasługuje długość spigota: 70 mm. To daje mocne, trwałe spasowanie dwóch elementów szczytu z dolnikiem. Podczas wyginania blanku łączenie nie jest przesztywnione i łagodnie schodzi w parabolę. Blank posiada zapas mocy (lecz nie za wielki), a szczyt jest dość spolegliwy, dzięki czemu wabiki o masie już od 5 gramów możemy komfortowo ładować podczas rzutów. Akcji wędziska nie zaliczę jednak do szybkiej (FAST), być może ze względów uzbrojenia i wielkości przelotek. Pomimo, że sześć przelotek od szczytu zamontowano w wielkości nr 5, to niepotrzebnie według mnie uzbrojono wędzisko w aż cztery przelotki dwustopkowe. Pierwsza, największa, to nr 14, kolejne to nr 12, 10 oraz nr 8. Biorąc pod uwagę masę przelotek oraz akcję blanku, powstał jak dla mnie dość ciekawy model do łowienia pstrągów oraz okoni metodą drop shot. Patrząc na trend wiodących markowych firm ciekawą propozycją przy tym blanku byłyby zamontowanie przelotek Micro Guide. Na pewno ich waga przyspieszyłaby akcję szczytu.

Prosto z nad wody:


Przy okazji testów wędziska wypadałoby wspomnieć o testach żyłki Maxima, którą producent proponuje do metody Jig oraz połowu pstrągów. Nie ukrywam, że ciężko było mnie przekonać do dwóch rzeczy. Sam fakt, iż wielokrotnie próbowałem się przekonać do żyłek różnych producentów łowiąc multiplikatorem, zawsze jedną najważniejszą przeszkodą była ich pamięć oraz twardość, co powodowało puchnięcie na szpuli. Jak do tej pory wychodziłem z założenia, że jest mi wygodniej nawinąć na multiplikator plecionkę zakończoną fluorocarbonem - zwłaszcza przy łowieniu pstrągów. Czy była to słuszna decyzja?Być może nie do końca z jasnych przyczyn - brak amortyzacji podczas holu. Dziś, po kilku dniach testów, jestem w stanie stwierdzić, że Maxima to rewelacyjna propozycja dla castingowców i nie tylko. Żyłka ma dużą odporność na ścieranie, trzyma parametry opisane przez producenta oraz posiada zmniejszoną rozciągliwość. Choć posiada pamięć, to - co ciekawe - w bardzo szybkim czasie podczas łowienia ją traci (co widać na poniższym zdjęciu) . Odnośnie koloru, do którego miałem duże obiekcje zwłaszcza przy łowieniu pstrągów, okazuje się, że faktycznie czerwień w większym stopniu zanika pod wodą. Na powierzchni natomiast barwa jest intensywna i pozwala na precyzyjne prowadzenie przynęty pomiędzy zwaliskami czy przeszkodami. Maxima Jig & Trout od niedawna w moich oczach jest produktem godnym polecenia, zwłaszcza dla castingowych pstrągarzy - ale nie tylko.

Podsumowanie:


Seria wędzisk Okuma BLACK ROCK to kolejna odsłona, w której znajdziemy dwa modele castingowe na rok 2012 w ofercie Dragona. Jakość oraz cena na pewno przekona niejednego początkującego wędkarza, jak również zaawansowanego czy wymagającego. Walory użytkowe oraz ocena wzrokowa wyróżniają modele spośród utartych standardów na Polskim rynku. Oczywiście opisany powyżej model można również zaproponować do łowienia lekkimi przynętami szczupaków oraz sandaczy, jednak zastosowanie pozostawię Waszym indywidualnym poglądom oraz wymaganiom.


Do testów dodatkowo wykorzystano woblery Minnow, Hornet firmy Salmo oraz akcesoria firmy Dragon.

Polecam i do zobaczenia nad wodą: Rafał @spigot Malinowski 2012