Drawa 2013

To już kolejny wyjazd kilku zapalonych osób, tym razem w połowie lutego w pogoni za przygodą z drawieńskimi kropkami. Rzeka Drawa jak zawsze pełna niespodzianek, znana wielu wędkarzom, jej koryto skryte w pięknym krajobrazie na terenie Drawieńskiego Parku Narodowego. Miejscem noclegowym i chyba najlepszym na dzień dzisiejszy w miejscowości Zatom z którego jesteśmy bardzo zadowoleni, to agroturystyka "Pyrlandia" http://www.pyrlandia.net/ Panie Leszku jeszcze raz dziękujemy. Rewelacyjna pogoda oraz stan wody w korycie rzeki, który jest tak naprawdę najważniejszym, na samym początku wzbudziły wielki zapał do wędrówki po nieskończonej ilości rynien, zwalisk, skarp i całej magicznej scenerii rzeki. Pomimo wykruszenia się ekipy z przyczyn niezależnych, grono największych twardzieli postanowiło po raz pierwszy i nie tylko stanąć nad brzegiem rzeki i … po trzech dniach ostrego łowienia nasuwa mi się jedno słowo ZAPŁAKAĆ. Rybostan z roku na rok, choć mocno ze stwierdzeniem walczyliśmy, okazuje się coraz gorszy. Napotkana ludność z okolicznych miejscowości w miejscach publicznych i nie tylko, wręcz się śmiała w twarz twierdząc, że nie tak dawno ponownie trzepano rzekę prądem. Zatem ugaszony zapał został wyrównany z poziomem cukru w organizmie, a z dnia na dzień traciliśmy nadzieję. To kolejny przykład na to jak szybko można doprowadzić do tragedii. Biorąc pod uwagę rotację pieniądza oświadczam, że rzeka Drawa z pozycji DPN jest chyba bardziej przynoszącą zyski od kajakarzy niż wędkarzy. Zatem wniosek nasuwa się sam, przecież żyjemy w Polsce i nawet piłki kopać nie potrafimy dobrze. Z przykrością stwierdziliśmy, że nie będziemy przykładać się wykupując w następnym roku zezwolenia na kładki i pomosty dla kajakarzy. To był ostatni wyjazd castmaniaków w większym gronie w tamte rejony.

Wracając do spotkania chcieliśmy podziękować za wspaniałą gościnę, za drobne upominki od firmy Sport-Fish w postaci przynęt Soft 4 Play 8 cm, Bartkowi @Bartez za jego Hand Made jako nagroda za największą rybę, oraz wielkie dzięki chłopaki za wspólnie spędzone trzy dni w zgranym zespole.

 

Kilka ujęć z pola walki:

Przez całe trzy dni padło nie wiele rybek, a największą wyholował Rafał @Croix. Była również ciekawa przygoda z trocią, a dokładniej w ostatniej fazie prowadzenia przynęty, pod samą powierzchnią lustra wody Paweł szczęściarz widział atak.

Złowione pstrągi:

 

Nagroda za największą rybę, rękodzieło Barka @Bartez:

I chyba to już jest tradycją spotkań na Drawie, zawsze mamy jakiś kompanów wycieczek. Tym razem pomogliśmy wyprowadzić psy z parku, które najwyraźniej zabłądziły odnajdując zarazem ich właścicieli. Tak więc Drawa 2013 przechodzi do lamusa, wraz z nadzieją , że za rok już tam nas nie będzie.

Z pozdrowieniami wędkarskimi: Rafał @spigot Malinowski