Savage Gear Herring Shad

 Z rokiem 2012 Grupa Savage Gear wprowadza do produkcji przynęt miękkich, unikatową jak dotąd technologię modelowania na podstawie skanowania 3D. Dzięki czemu przynęty otrzymały rzeczywiste kształty zeskanowanych w ten sposób ryb - pstrąga tęczowego, węgorza czy śledzia. Pierwsze wykonane w tej metodzie przynęty znalazły się w ofercie na 2012 rok, był to model Herring Shad. Mads Grossel jako Product Menager Savage Gear jest głównym pomysłodawcą tego systemu i jak widać po upływie dwóch lat, system skanowania przynosi oczekiwane efekty. Skromnie o systemie mówi sam Produkt Menager: „Dzięki skanowaniu prawdziwej ryby i stworzeniu jej przestrzennego modelu, udało nam się wyprodukować przynęty, które wyglądają i pływają najbardziej realistycznie spośród wszystkich przynęt wędkarskich świata”.

Przynęta Herring Shad jako śledź o bardzo smukłej budowie wykończona mięsistym kopytem, podczas prowadzenia zachowuje się bardzo realistycznie. Wiele szczegółów takich jak płetwy, wyraziste oczy, zarysy osłon skrzelowych czy łuski oraz gama kolorystyczna, wyróżnia Herringi spośród standardów na rynku. Dodatkowo każdy z modeli posiada opisaną długość na kopycie. Ripper został stworzony również do opadu, a budowa przynęty pozwala na szybkie i wygodne prowadzenie nawet na większych głębokościach. Bez znaczenia na wagę obciążenia, przynęta zachowuje się identycznie lusterkując na boki. Mięsiste kopyto dodatkowo wprowadza przynętę w pracę, wykręcając je na boki dzięki przewężeniu tylnej części przynęty. Oferta na sezon 2014 zostaje dodatkowo rozbudowana o kolejne trzy kolory, łącznie jest ich dziesięć, oraz o wielkość (32 cm) z zastosowaniem na wody morskie z dedykowaną odmienną paletą kolorów. Do wyboru w ofercie możemy znaleźć modele gotowe do łowienia READY TO FISH (wbudowane obciążenie w przynęcie) oraz do rozbudowy według indywidualnych potrzeb LOOSE BODY.

RODZAJE :

 

1. Herring Shad READY TO FISH


Modele wyposażone w obciążenie wbudowane w przynętę, zespolone z mocnym ostrym hakiem. Na serię składają się cztery naturalne kolory w trzech wielkościach: 16, 19 oraz 25 cm. Rewelacyjne rozwiązanie oraz zastosowanie na płytkich łowiskach, pozwalające bardzo realistycznie zaprezentować przynętę w wolnym opadzie jak również w typowym prowadzeniu skokowym w toni. Modele 19 oraz 25 cm dodatkowo zostały wyposażone w zintegrowaną kotwicę umieszczoną w dolnej części przynęty. Pomimo niemałego obciążenia, przynęty bardzo wolno opadają, ze względu na wielkość oraz wyporność materiału. To poważna broń przede wszystkim na leniwe drapieżniki, z zastosowaniem do łowienia z ręki jak również do trollingu.

2. Herring Shad LOOSE BODY


Modele wyposażone w główkę JIG oraz dozbrojkę zwaną stingerem wykończoną kotwicą, które dołącza producent w komplecie. Bardzo szeroka paleta kolorystyczna, pozwalająca na wybór najbardziej skutecznego koloru w zależności od pory roku czy łowiska. Wyposażono ją w najwyższej jakości akcesoria - wytrzymałe i bardzo ostre. Szerokie spektrum zastosowań podczas łowienia szczupaków, sumów czy sandaczy, z możliwością zmiany ciężaru główki Jig. Bardzo szybki i wygodny montaż Stingera, który pozwala na dodatkowe zabezpieczenie i skuteczność zacięcia w przypadku delikatnych brań.

3. Herring Shad 32 cm


Największe z modeli są dedykowane nie tylko do łowienia halibutów czy dorszy, jest to także bardzo dobra alternatywa dla miłośników trollingu. Specjalnie dobrana kolorystyka lekko odmienna od standardów, wzorowana na topowych przynętach SG Cutbait Herring z możliwością rozbudowy o akcesoria morskie takie jak główka Jig Cutbait czy Stinger Big Fish. To już konkretny rozmiar dla wędkarzy lubiących wyzwania, dedykowany również jesiennym mamuśkom.

Szerokie zastosowanie przynęt Herring Shad zapewne znajdzie rzeszę zwolenników. Ci którzy już się przekonali do skuteczności tych przynęt, zapewne wielkość 19 czy 25 cm zupełnie ich nie przeraża. Osobiście moim faworytem jest wielkość 16 cm, być może dlatego, że jest to wielkość wygodna podczas łowienia sandaczy w opadzie. Przyznam się, że dotychczas nie miałem odwagi łowić na większe modele. Łowienie w opadzie z ręki modelem 19 cm na głębokich wodach z główką 35g, to nie lada wyzwanie i nie próbuję się w jakiś sposób usprawiedliwiać. Uważam, ze wszystko zależy od specyfikacji łowiska, głębokości na jaką chcemy zejść przynętą. Biorąc pod uwagę moje wody, typowe zbiorniki zaporowe z dołami nawet do 18m, to wielkość 16 cm jak dotąd spełniała moje wszelkie oczekiwania.

Jak się okazuje po ostatnim naszym wypadzie na mamuśki, mój tok myślenia został zmiażdżony praktyką. Jedyny słuszny rozmiar z Herringów jaki był skutecznym to model o długości 25 cm. Faktem jest, że łowienie było specyficzne i nie w moim stylu, ale jak mawiają w życiu trzeba wszystkiego spróbować. Woda bardzo chimeryczna z rozstawionym drapieżnikiem pomiędzy 4 – 9 m. Usilnie starałem się udowodnić grupie z którą pływałem na jednej łodzi, że złowię drapieżnika na mniejsze modele upierając się przy łowieniu z ręki. Niestety po dwóch dniach i obserwacji jak kompani holują rybę za rybą, postanowiłem więcej się nie wychylać. Zacząłem robić wszystko to samo, co oni i jak się okazało … mieli rację. To była dla mnie kolejna szkoła która pokazał mi, że nie wolno stronić od dużych przynęt. Ryba reagowała jedynie na wielkie przynęty. Największym okazem z wyprawy był to szczupak 107 cm złowiony na kolor Perch Herring Shad 25 cm.

Co ciekawe wiele ryb w przedziale 70-90 cm również gustowało w modelach 25 cm. Co zupełnie mnie zmiażdżyło. Tak więc pewne moje przemyślenia skłaniają się do samo poprawy i już wiem, że sezon 2014 będzie obfitował w duże przynęty oczywiście Savage Gear. Ciekawy jestem jakie są wasze założenia na rok 2014, po przeczytaniu tego materiału ? …

 

Z wędkarskimi pozdrowieniami:
Rafał Malinowski

Materiał jest własnością Savage-Gear Polska i pochodzi ze strony: http://www.savage-gear.pl