Shimano Aldebaran BFS XG

Długo się zapierałem ale przyszła i moja kolej na przesiadkę ze spina na casta. Zacząłem szukać odpowiedniego zestawu dla siebie a nie było łatwo , gdyż najwięcej łowię jazie i klenie w małej rzece wiec waga przynęt waha się miedzy 2-10 g .Oczarowały mnie multiplikatory typu Round, więc po przewaleniu setek stron forum padło na Shimano Calcutta Conquest 51 ze szpulą tuningową i hamulcem magnetycznym Avail . Niestety jak już ktoś napisał plany planami, a życie życiem Calcutta okazała się niedostępna . Otarłem się po tym niemal o załamanie nerwowe bo byłem na nią nieźle napalony jednak szybko znalazłem na zastępstwo multik przystosowany do UL casta a mianowicie nisko profilowy Shimano ALDEBARAN BSF XG i już po czterech tygodniach paczka czekała na otwarcie.

PIERWSZE WRAŻENIE :

Pierwsze nad czym się zastanawiałem jak otworzyłem pudełko, to czy on tam w ogóle jest ... okazało się że tak. Po prostu lekki jak piórko - producent deklaruje 145 g. piękny , niziutki młynek , reszta informacji jakie można odczytać z pudełka. W zestawie otrzymujemy dodatkowo zapasowe bloczki hamulca , dwa kluczyki i schemat .Brak w nim oliwki i pokrowca a szkoda bo za taką kasę to żadna łaska . Korpus , korba , szpula wszytko w czarno-grafitowym kolorze z czerwonymi i srebrnymi dodatkami - wygląda naprawdę bardzo ciekawie .

Przełożenie: 8.0 : 1
Ilość łożysk: 9 A-RB + 1
Pojemność szpuli: FC 8LB - 75m
Nawój: 80 cm

Pierwszy obrót korbą uświadamia mnie, że to dobrze wydane pieniądze. Mechanizm chodzi jak masełko - płynnie , cichutko - duża ilość łożysk robi swoje . Rzuca się w oczy bardzo szybkie przełożenie, przy którym szpula obraca się aż 8.0 : 1 Przy pełnym obrocie Aldebaran nawija aż 80 cm linki. Po zdjęciu prawego panelu (robi się to bardzo łatwo po przez przekręcenie pokrętła) na którym znajduje się mechanizm docisku szpuli (ale o tym zaraz). Ukazuje się rozetka z ośmioma bloczkami co daje dużo możliwości ustawień hamulca odśrodkowego, więc informacja bardzo pozytywna. Sama szpula choć dość płytka na styk mieści 135 m Power Pro 5lb , szybko na wagę i tu pierwsza obawa - 13 g . Czy to nie będzie za dużo (Availowska do CC51 7,7 g) ?? Wszystko okaże się po testach rzutowych .

Wracamy do mechanizmu docisku szpuli - umiejscowiony w dość niewygodnym miejscu pod wieczkiem otwierającym panel , bardzo małe pokrętło bez mechanizmu klikającego , na całe szczęście nie używa się go często więc nie wpłynie to na komfort użytkowania . Spust chodzi twardo dosyć głośno klika . Korba 80 mm z knobami wykonanymi z twardej gumy osadzonymi na 4 łożyskach), duża sześcioramienna gwiazda hamulca walki wykonana z metalu z mechanizmem klikającym , chociaż samo uwalnianie linki bez terkotki. Wedle opisu moc hamulca to 3,5 kg w zupełności wystarczy w końcu jest to sprzęt do lekkiego łowienia . Podsumowując ani wizualnie ani mechanicznie nie ma się do czego przyczepić każdy właściciel Aldebarana będzie zadowolony.

W akcji :

Multiplikator spasowany został z kijem na blanku CTSa Elite Long Range 2,4 m , 2-6 lb , 5-15 g ukręconym w pracowni FishingArt. Wcześniej zachwalałem niska wagę Aldebarana a teraz wydaje mi się ze idealnie by wyważył kij gdyby miał z 10 g. więcej. Jednak źle nie jest, cały zestaw jest na tyle lekki i tak świetnie leży w ręce , że kilka godzin wędkowania nie pozostawiło po sobie żadnego znaku w postaci bólu nadgarstka . Knoby są bardzo wygodne i "przyczepne" palce nie ślizgają się po nich nawet jak ręka jest mokra . Z uwagi na to że to mój pierwszy zestaw castingowy nie spodziewałem się szału po pierwszych rzutach . Naukę postanowiłem rozpocząć delikatnie - 4 bloczki na rozetce włączone docisk szpuli ustawiony tak żeby szpulka nie chodziła na boki. Przy takich ustawieniach sześciocentymetrowym boleniowym woblerem o wadze 7g. rzuciłem oceniam około 25 m. Przy lżejszych woblerach około 3-5 g. ta odległość była dużo mniejsza ok 10-15m jednak jak już wspomniałem są to moje pierwsze rzuty takim zestawem osoba z większym doświadczeniem na pewno uzyska lepsze wyniki . Postanowiłem pokombinować trochę z bloczkami (zmiana ustawień jest prosta i przyjemna) , przy pozostawieniu dwóch aktywnych sytuacja zmienia się diametralnie - multiplikator dostaje nowego życia. Po kilkudziesięciu godzinach ćwiczeń operowanie 3g kleniowym woblerem nie sprawia żadnego problemu a odległości rzutu takie same jak przy czterech bloczkach 7 gramową boleniówką . Wabiki 8-15 gramowe latały tak , że spokojnie można z brzegu rzucić na środek Odry (około 40-50m).

Inaczej wygląda to jednak przy rzutach spod siebie, przy niewielkich obrotach szpuli odśrodkowy hamulec w ogóle "nie istnieje" i dosyć często takie rzuty zakończone były próbą rozplątania plecionki , straconym czasem i nerwami , zdecydowanie do takiej techniki wolę RYOGE z magnetykiem . Podsumowując- przy dobrych warunkach (zero wiatru) najpewniej czułem się z dwoma bloczkami i wabikami w przedziale 4-12 g , odległości rzutu wahały się pomiędzy 15-45 m jednak nie jest to kres możliwości tego sprzętu i czuję tu ogromny potencjał - tuningowa szpulka i hamulec magnetyczny Availa uczynią z tego multiplikatora prawdziwego Rolls Roycea w dziedzinie UL. Ogromne przełożenie nie wpływa negatywnie na komfort użytkowania , ba nawet pomaga przy szybkim prowadzeniu wabików boleniowych lub prowadzeniu kleniowego woblera z prądem rzeki. Jednak do szybkiego zwijania zdecydowanie lepsza była by korba o długości 90mm . Szkoda tylko że ryby nie dopisały i nie dały okazji do przetestowania hamulca walki , mam nadzieje że niedługo uda mi się uzupełnić tą lukę w doświadczeniach z tym małym czarnym cudem z japońskiej fabryki.

 

OD ŚRODKA :

Długo się wahałem zanim to zrobiłem , schemat praktycznie znam na pamięć . Rozebrałem wiele młynków spinningowych w tym kilka modeli z wysokiej półki takich jak Shimano TP4000FA , Aspire2500FA , Biomaster3000MgS, jednak multiplikator wydawał mi się czarną magią. Z moją naturą niestety nie da się wygrać, od małego wszystko rozkręcałem więc… do dzieła. Knoby osadzone na 2 łożyskach krytych obustronnie ale o tym już była mowa . Ściągam lewy panel i zaskoczenie - ktoś zapomniał nasmarować ??Suchy jak pieprz. Koło ogromne nawet w TP4000FA mniejsze o prawie 1 cm jak wspomniałem to mój pierwszy multik więc nie wiem czy to zaleta czy norma , wygląda na stop aluminium - ponad 37,5 mm i 4 g wagi robi wrażenie.

Składanie zaczynam od worm'a który zostaje nasmarowany Mobilithem wymieszanym z oliwka żeby nie był zbyt gesty i lepki - tu nie obyło się bez kłopotów i stresu związanego z szukaniem na klęczkach po całej pracowni zawleczki. Na zębatkę wałka posuwu nakładam nierozcieńczony smar za pomocą strzykawki z grubą igłą. Następnie składam mechanizm zwalniania szpuli i jego także przesmarowuje mieszanką oliwki i smaru. Zęby przekładni smaruje gęstym Mobilithem za pomocą wspomnianej strzykawki, a okładziny cierne specjalnym smarem Shimano i jak to się mówi nie taki diabeł straszny jak go malują :)

Podsumowanie :
Shimano Aldebaran BFS XG to na pewno świetny wybór dla miłośników lekkiego łowienia , jest to młynek o perfekcyjnej pracy wykonany z materiałów wysokiej klasy , na pewno zadowoli nawet najbardziej wymagających użytkowników . Moim zdaniem najlepiej spisuje się w przedziale 3-15g , chociaż inwestując w kilka części takich jak szpulka , hamulec magnetyczny czy łożyska ceramiczne można zbudować niezłą maszynę do naprawdę lekkiego łowienia .Korba do0 wymiany na dłuższą, ale i z tym żadnego problemu nie ma bo na rynku japońskim pełno części tuningowych do tego modelu.

Plusy :

  • bardzo niewielka waga (145g)
  • ciekawy wygląd
  • perfekcyjna praca i spasowanie elementów
  • duża ilość bloczków hamulca odśrodkowego
  • idealne układanie linki
  • płynny oraz precyzyjny hamulec walki
  • pojemna szpula
  • zapasowe bloczki hamulca i kluczyki w zestawie
  • barak konieczności zakupu części tubingowych - na starcie mamy multiplikator do lekkiego łowienia

Minusy :

  • brak pokrowca w zestawie
  • niewygodne pokrętło docisku szpuli
  • za krótka korba
  • śladowe ilości smaru
  • hamulec odśrodkowy nie sprawdza się przy rzutach spod siebie


Do zobaczenia nad wodą : Rafał Nosowski 2013r.
Zdjęcia Wioletta Żółtowska , Rafał Nosowski