Megabass Zonda 68L - Czarna perła

Już dawno obiecałem sobie, że napiszę kilka słów na temat Zondy. Pierwsze wrażenia napisałem w krótkim czasie na sucho, jednak dodatkowo potrzebowałem jeszcze kilkunastu wypadów nad wodę aby móc w 100% miarodajnie poznać i ocenić multiplikator. Po szczegółowej obserwacji pod lupą Zondy , teraz jestem pewien swoich wrażeń i chwil spędzonych nad wodą. Dziś chciałbym podzielić się informacją z użytkownikami serwisu, którzy być może będą zainspirowani ową maszyną. Pod koniec 2011 roku stałem się szczęśliwym posiadaczem ww. multika. Jako ogromny fan Japońskich produktów chciałem posiadać koniecznie coś ze stajni MegaBass-a, oczywiście padło na multik o nazwie Zonda 68L. Zakupu dokonałem w ciemno, gdyż za wielu informacji w sieci nie znalazłem. Optyka urzekła mnie z miejsca więc bez zastanowienia zamówiłem tą czarną perełkę.

PIERWSZE WRAŻENIA:


Po otwarciu pudelka i rozpakowaniu zabawki byłem mile zaskoczony, bo młynek wyglądał jeszcze lepiej jak na fotkach. Praca płynna jak "masełko". Super detale utwierdziły mnie w przekonaniu, że dokonałem dobrego wyboru. Naturalnie bez rozczarowań się nie obeszło, brak neoprenowego pokrowca, czy klikającego mechanizmu hamulca walki trochę mnie zdziwiło i przyznam się szczerze nie tego oczekiwałem. Masa szpulki to 15gr. i mieści ok. 110m 12lb Nylonu. Zonda tak jak Alphas R posiada 9 łożysk (8 + 1 ) i dzięki szybszemu przełożeniu 6.8:1 nawija 70cm linki za jednym obrotem korbki. Moc płynną hamulca producent określa do 4kg co jest raczej standardem w tego typu konstrukcjach. Warto nadmienić, że dostępna jest w sprzedaży tuningowa szpula Mebabassa wykonana z ultra duraluminium o masie 9g. do modelu Zonda pod nazwą SPECIAL BAIT FINESSE SPOOL.

Oryginalna szpula montowana do Zonda 68L o masie 15g.

SPECIAL BAIT FINESSE SPOOL o masie 9g. więcej informacji na : http://www.megabass.co.jp/products/reel/megabass-special-bait-finesse-spool.html

 MECHANIZM:


Po rozkręceniu multiplikatora na części pierwsze moje podejrzenia się potwierdziły, uderzające podobieństwo do konstrukcji Daiwa odzwierciedla się również w środku. Rama, panele boczne jak i wnętrze multiplikatora przypominają do złudzenia flagowe modele Daiwa jak ALPHAS, PIXY czy PRESSO. Waga całego multiplikatora oscyluje w granicach 178gr. Z tego co udało mi się doczytać największą różnicą jest hamulec magnetyczny MagForce Type Z , który został poddany niewielkim Modyfikacjom (jakim? pozostanie to tajemnicą Megabassa). Główne koło zębate do złudzenia przypomina koło zamontowane w PX68. Z przykrością muszę przyznać, że jedyną rzeczą jaką bym sobie dodatkowo życzył wydając nie małe pieniądze, to łożysko podpierające wodzik zamiast tej standardowej tulejki z plastiku.

NAD WODĄ:


Do niedawna testowałem ten młynek z różnymi wędziskami, linkami i dzięki szerokim testom starałem się wykorzystać w pełni możliwości Zondy. Optymalny zakres pracy Zondy leży w przedziale 4 - 20gr. co nie zmienia faktu, że młynek poradzi sobie z lżejszymi wabikami poniżej 4g. W ramach testów rzucałem lotnymi woblerami o masie ~2,5gr. na odległość około 18m pomimo, że nie jest to typowy młynek UL choćby ze względu na nie najmniejszą masę szpulki. Większą część czasu moja Zonda spędziła osadzona na kijku o c.w. do 5gr. którego używam do połowu pstrągów, kleni, jazi oraz okoni. Dzięki płynnej pracy i wystarczającej mocy hamulca multiplikator radzi sobie równie dobrze z przyłowami w postaci średniej wielkości szczupaków. MagForce i docisk szpuli funkcjonuje dokładnie tak samo jak we flagowych modelach Daiwa i nie sprawia najmniejszych problemów w ustawieniu. Jak już wyżej wspomniałem Zoznda radzi sobie dobrze z wabikami od 4gr. ale pełen komfort rzutu bez wysiłku uzyskałem powyżej 5gr. Czyli identycznie jak DAIWA ALPHAS 103L \ Type F \ Type R.

PODSUMOWANIE:


Podsumowując stwierdzam, że Megabass Zonda 68L jest niczym innym jak upiększoną wersją Daiwa Alphas z małymi modyfikacjami hamulca rzutowego. Ciekawa propozycja dla ludzi lubiących wyróżniać się nad wodą lub po prostu prawdziwych miłośników sprzętu JDM z odpowiednim oczywiście nie małym zapleczem finansowym. Osobiście jestem ogromnym miłośnikiem JDM jednak nie stać mnie aby łowić tylko ładnym multiplikatorem. Być może kolor czy design Zonda podpasuje nie jednej osobie pod kijek z pazurem, jednak ja szukałem kręciołka którym będę mógł komfortowo łowić od 4gr. a nawet czasami poniżej. Dlatego też rozstałem się ze swoją czarną perłą i postawiłem na tańszą i sprawdzoną konstrukcję ze stajni Shimano.

Do zobaczenia nad wodą : Kamil Zawitowski 2012r.

Dodatkowe wsparcie artykułu w postaci zdjęć pochodzi ze strony producenta: http://www.megabass.co.jp/