Daiwa Zillion PE Special 100HL

Następną odsłoną tak oczekiwanego przez wiele osób multiplikatora jest model firmy Daiwa Zillion PE Special Line z serii TEAM DAIWA ZILLION . Kolejny krok konstruktorów Japońskich do doskonałości z firmy Daiwa już na początku roku 2009 pozwolił nam cieszyć się tym modelem na rynku. Prezentowany na targach Japan's International Sportfishing Show w 2008 w Yokohamie Osace , wywarł na wielu pozytywne wrażenie swoimi parametrami oraz specjalizacją do łowienia na plecionkę. Model PE posiada lepsze parametry wytrzymałościowe od seryjnego TD Zilion 100 SHL i tak na prawdę poza tą samą ramą w niczym nie są do siebie podobne. Na pierwszy rzut oka wyciągając młynek z pudełka zawiało biedą , brak etui neoprenowego aż dziw bierze że przy takim modelu brak podstawowych gadżetów. Zauważyłem tylko oliwkę która jest w standardzie oraz schemat złożeniowy. Kolejnym strzałem w głowę jest dość dziwne dobranie kolorów. Niebieski metalik ze złotymi wstawkami trochę zawiewa odpustem w kościele Św. Michała. Na pierwszy rzut oka paskuda , jednak kiedy zakręciłem maszyną na sucho zainspirowała mnie płynność i gładkość pracującej przekładni. Łał masełko , powiedziałbym hio hio ależ to się kręci. Tak !!! dać dziecku zabawkę to zaraz złapie śrubokręt i ją rozkręci. Taka mała anegdota z mojego dzieciństwa , pod nieobecność rodziców w domu zawsze kręciły mnie budziki , zegarki. Rodzice nie nadążali kupować nowe , ponieważ te które rozkręcałem nigdy nie były przywrócone do pracy. Ale jak ma się ten fach od dzieciństwa to teraz myślę że PE poskładam z powrotem bez problemu. Wracając do maszyny której jeszcze nie rozkręciłem czuję cholerną różnice w pracy przekładni od modeli które posiadałem z serii 100 SHL i SHLA.

 

Rozbieramy maszynę na części pierwsze :


Prawy panel standard z plastyku ubrany w MF V dziesięcio stopniowy - dlaczego śruba nie jest złota tylko srebrna ?? Lewy panel wykonany z specjalnego lekkiego materiału , korba standard 90 mm i nowy kształt łapek. Gwiazda hamulca również w kolorze złota wraz z dociskiem szpuli , uzbrojone w system klikający. Szpula a jak , złota dość płytka po wyciągnięciu łał wydaje się być lekką i w dodatku rotor krótki i zamontowany na stałe jak w modelu Presso. To mi wystarczy aby stwierdzić że to zajefajne rozwiązanie dla lżejszych wabików. Wodzik - standard wysoki jak we wszystkich modelach Zilliona , jednak zauważam bardzo szybka pracę na boki. Czyżby wręgi wałka wodzika i jego zębatka była zmienione niż jest w standardzie? Najprawdopodobniej inżynierowie wymyślili inny system nawijania plecionki bardziej skośnym po to aby plecionka nie zakleszczała się ??? O tym wszystkim zaraz się przekonamy.

Zillion PE jest lżejszy od Zilliona 100SHL o 27g.szpula w Zillion PE jest płytsza i lżejsza od Zilliona 100 SHL o 5g.

Specyfikacja Zilliona PE100 HL i Zilliona 100 SHL
nazwa: TD Zillion PE 100 HL TD Zillion 100 SHL
Kraj pochodzenia : Japonia Japonia
Pojemność szpuli 0,15mm - 100m 0,32mm - 135m
Przełożenie 6,3 : 1 7,1 : 1
Moc hamulca walki 5 Kg 5 Kg
Ilość łożysk 10 CRBB + 1 6 + 1
Rodzaj hamulca rzutowego MageForce Type V , stały rotor szpuli MageForce Type V , ruchomy rotor szpuli
Waga szpuli 16g. 21g.
Waga multiplikatora 221 g. 248 g.

Szpula jak widać powyżej waży 16 g. jest dość sporo odchudzona i płytsza. Rotor który jest usztywniony w konstrukcji szpuli , podczas rzutów w fazie początkowej i dużych obrotów szpuli nie zmienia swojej pozycji. Co wydajniej wpływa rzecz jasna na odległości rzutowe. Łożysko szpuli umieszczono w kołnierzu identycznie jak w szpuli Daiwa Presso. Średnica ścian szpuli jest identyczna jak w modelu 100 SHL 36 mm jak również szerokość która wynosi 25 mm. Jednym słowem te same wymiary. Praca szpuli podczas rzutów jest cicha i z dużą dokładnością można ustawić docisk szpuli dzięki systemowi klikającemu.

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem są wałki ślizgowe dla plecionki które są rozmieszczone na wysokości otworu pierścienia wodzika. Zastanawia mnie fakt czy ma to służyć mniejszej ilości bród podczas rzutów czy lepszemu poślizgowi plecionki w pierścieniu wodzika. Zauważalną jest różnica wielkości koła zębatego wałka wodzika oraz rozstaw wręgów po których pracuje rysik wodzika. Dla przypomnienia przełożenie w PE jest 6,3 :1 a w Alphasie 5,8 :1 jednak wałek z PE jest tak skonstruowany aby szybciej pracował wodzik układając plecionkę większym skosem w celu zapobiegania kleszczenia się plecionki. Koło główne zębate jak również koło wodzika jest wykonane z odpornego metalu na przeciążenia HYPER DIGIGEAR. Wałek wodzika jest podparty łożyskiem co również wpływa na zmniejszenie oporów małego koła zębatego. Szczególną uwagę zwróciłem na główny wałek przekładni który nadaje obrót szpuli i zwalnia ją podczas rzutów. W porównaniu z wałkiem z innych konstrukcji wygląda na to że jest wykonany z całkiem innego materiału. Sam fakt o możliwościach tego modelu nasuwa nam jedną myśl. Większa odporność na przeciążenia oraz mechaniczne zniszczenia spowodowane dużą eksploatacją.

Koło zębate główne w PE jest o 2 g. lżejsze od koła w modelu 100 SHL myślę że różnica wynika z naoliwionych mocniej okładzin ciernych. W PE okładziny są bardzo dobrej jakości i ciężko będzie je zetrzeć w przeciągu następnych 5 lat.

Testy nad wodą:


Choć na testy nie miałem za wiele czasu postanowiłem nawinąć plecionkę 14 Lb aby sprawdzić lotność przynęt o masie 10 g. Zilliona PE spasowałem z Drop Shotem o akcji MLXF i długości 6,8' . Niesamowite !!! 10g. poleciało na odległość około 30 m. Gdyby lód nie był słaby poszedłbym odliczyć kroki dla własnego uspokojenia. Nie rzucałem poniżej 10g. ponieważ nie o to w tej zabawce chodzi. To konstrukcja stworzona do zadań specjalnych. Jak producent opisuje właściwości multiplikatora został stworzony do łowienia na plecionkę czyli w grę wchodzi jig oraz jerking. Więcej informacji odnośnie testów rzutowych dopiszę latem z wypadów sandaczowo - szczupakowych.

Podsumowanie:


Daiwa Zillion PE 100 HL to konstrukcja na prawdę warta tych pieniędzy które musimy za nią wydać. Mocny z płynną pracą niczym masełko , odporny na słoną wodę , stworzony do łowienia sandaczy , boleni , szczupaków a nawet sumów. Przyznam szczerze że jest u mnie na liście młynków jeszcze przed zakupem modelu Z 2020. Polecam ten młynek wszystkim którzy uwielbiają kulturę pracy i niezawodność w najbardziej ekstremalnych warunkach nad wodą.

Do zobaczenia nad wodą : Rafał @spigot Malinowski 2011r.