Daiwa PX68L

Z rokiem 2010 Daiwa promuje nowy multiplikator PX68. Czy to następca nieprodukowanego już Presso ? a może kontynuacja Liberto PIXY ? Czym tak na prawdę jest PX68 i co z niego można wycisnąć , o tym wszystkim chciałbym Wam napisać. Z zewnątrz zauważamy te same kształty które użytkownicy Daiwa dobrze znają. Nie zmienna konstrukcja rewelacyjnie leżąca w dłoni którą możemy spotkać w Alphasach , w nieprodukowanym już Presso czy w Liberto Pixy starszym modelu. Z zewnątrz zauważamy lekką modernizację, kilka akcentów czerwieni oraz 80 mm korbę carbonową co pozytywnie wpływa na wygląd maszynki. W pudełku znajdziemy standardowo oliwkę , schemat złożeniowy i to by było na tyle. Dość skromnie jak na taką cenę , jednak można się przyzwyczaić. Daiwa PX68 zaskakuje swą lekkością , płytką szpulą , mocą hamulca oraz płynną pracą. Co tak naprawdę zmieniono w konstrukcji że nie mogę przestać kręcić korbą? Jedno wiem na pewno nie zaglądając do mechanizmu , że nie powtórzono błędu jakim było koło zębate główne w Presso. Może było najlżejszym i zarazem mocnym, jednak nie da się ukryć że nawet po nasmarowaniu wytwarzało podczas kręcenia dźwięk plastyku prosto z Chin.

Patrząc na szpulę w PX68 która waży 15g. różni się jednak wagą oraz ruchomym rotorem od szpuli z Daiwa Presso która waży 12g. i ma stały rotor. Odległości rzutowe są zauważalne pomiędzy tymi dwoma modelami zwłaszcza na niższych gramaturach poniżej 5g. Nieoficjalnie napiszę że szpulę z PX68 odchudziłem o 2 g. schodząc z 15g. na 13g. Jednak różnica wciąż jest zauważalna , być może nie wielka ale jest. Głębokości szpul tych dwóch modeli delikatnie różnią się w PX68 szpula jest trochę głębszą , natomiast rozmiary są identyczne i można skorzystać z podmianki. Waga multiplikatorów nie różni się aż tak bardzo pomimo lekkiej mojej modernizacji polegającej na wymianie korbek oraz łapek na korkowe. Tak więc można śmiało napisać że PX68 czy Presso są lekkie i łowienie tymi modelami to czysta przyjemność.

Specyfikacja trzech modeli: PX 68 , Liberto Pixy 2005 r. Presso
Nazwa Daiwa PX68L Daiwa Liberto Pixy 2005r. Daiwa Presso
Kraj pochodzenia Japonia Japonia Japonia
Pojemność szpuli 0,23mm/100m 6/80 ( lb/yd ) 0,18mm/100m
Przełożenie 6,8 : 1 5,8 : 1 5,8 : 1
Maksymalna moc hamulca 4 Kg 2 Kg 2 Kg
Ilość łożysk 8 + 1 8 + 1 8 + 1
Rodzaj hamulca rzutowego MagForce Z MagForce V MagForce V
Masa multiplikatora 160g. 163g. 155g.

PX68 i jego mechanizm:


Standardem jest już to że ten model również w swojej konstrukcji nie posiada mechanizmów klikających na gwieździe hamulca oraz docisku szpuli jak również posiada plastykowy prawy panel na którym jest umieszczony MagForce type Z. Korba carbonowa kilka podkładek łożysko półkryte i jesteśmy w środku. Patrząc na standardy klepane od kilku lat w tych konstrukcjach interesują mnie trzy rzeczy: koło zębate główne z jakiego jest wykonane materiału , okładziny cierne oraz czy jest łożysko na wałku wodzika. Wałek oczywiście został podparty zamiast łożyskiem, tuleją plastykową a okładziny to standard - carbonowe trzy listki ( bardzo dobre jakościowo ). Oczywiście jak dla mnie najważniejsze jest koło zębate główne i już wiem że ten multiplikator posłuży mi do łowienia sandaczy w przedziale do 25g. Koło główne zębate wykonane jest z identycznego materiału jak w modelach TD Zillion SH tak więc jest odporne na przeciążenia oraz na szybką pracę. Choć Daiwa PX68 jest nie wiele wolniejszy od Zilliona SH to patrząc na wałek wodzika można zauważyć ile posiada wręgów po to aby wodzik szybciej się przemieszczał na boki. Reszta pozostałych materiałów nie odbiega od standardów tej klasy producenta.

Testy nad wodą:


Podczas pierwszych rzutów nie ukrywam miałem dość duży problem z odpowiednią regulacją docisku szpli zwłaszcza przy lekkich wabikach. Myślę że to kwestia akurat tego modelu ponieważ docierały do mnie sygnały z podobnymi stwierdzeniami od użytkowników. Może to w pewnym stopniu rutyna używając innych modeli na tej samej konstrukcji wydawało mi się że nic mnie nie może zaskoczyć , a jednak. Docisk pracuje bardzo ciasno , można wyregulować go bardzo dokładnie. Jeśli zdecydujecie sie na ten model nie przerażajcie się pierwszych chwil z tym młynkiem. To tylko kwestia wyczucia docisku tak aby uzyskać jak największe odległości lekkimi wabikami. Daiwa PX68 z nawiniętą plecionką 6Lb ( 0,10 mm) rewelacyjnie radzi sobie z przynętami od 5 g. Oczywiście tutaj lekko zawyżyłem masę wabików mając na myśli początkujących castingowców którzy zdecydowaliby się na łowienie pstrągów czy okoni. MagForce Z jest bardzo czułym i jego cicha praca nie ma porównania do MagForce V który wykorzystano w modelu Presso. Odległości są na prawdę zadowalające nawet przy długości wędziska 6' (1,82 m. ) dopasowanej mocy linki oraz masy wabików do c.w. wędziska. Pomimo dość dużych możliwości rzutowych w Daiwa PX68 ze szpulą ważącą aż 15g. zauważam delikatną różnicę w porównaniu z Daiwa Presso. Jednak Presso radzi sobie jeszcze lepiej przy wabikach poniżej 5g. Jest to niewielka różnica ale jednak odczuwalna. Podobnie jest na dalekich rzutach wabikami o masie 8 - 10g. Presso w obu tych przypadkach wyraźnie wygrywa konfortem rzutowym oraz uzyskanymi odległościami. A więc z testów wynika że producent wycofując z produkcji Daiwa Presso w żadnym wypadku na jego miejsce nie wprowadził nowej konstrukcji. Daiwa PX68 jest tylko kontynuacją zmodernizowanego modelu Liberto Pixy z 2004 r. oraz limitowanej żółtej edycji z 2005 r. Być może zostaniemy mile zaskoczeni w przyszłości następcą Presso na przykład ze szpulą ważącą 7g. kto wie ? :-) byłoby milutko.

Podsumowanie:


Daiwa PX68 to godna konstrukcja poleceniu. Mocny , płynnie pracujący mechanizm oraz zaskakująca jak na tak małą maszynkę moc hamulca walki , po prostu poezja. Multiplikator obsługujący przynęty w przedziale 5 - 25g. w zupełności posłuży Wam na długi okres podczas wędrówek wędkarskich. Tą konstrukcję śmiało mogę polecić do łowienia sandaczy, boleni , szczupaków na średnie przynęty oraz na lżejsze okoni i pstrągów. Design na czasie , skryta moc w małej konstrukcji pozwoli Wam cieszyć się nowym nabytkiem.

Gorąco polecam Rafał @spigot Malinowski 2011r.