Daiwa MONOBLOCK 100 XRL

Z rokiem 2005 dzięki konstrukcji DAIWA i MEGABASS , został wprowadzony na rynek model multiplikatora nisko profilowego pod nazwą ALPHAS ITO 103-Ai. Młynek spakowany w małej aluminiowej ramie z ostrym akcentem czerwieni wzbudzał dość spore zainteresowanie nie tylko własnym wyglądem , ale również tym co tak na prawdę zostało zmienione pomiędzy modelem ALPHAS ITO 103-Ai a jego poprzednikiem ALPHAS 103. W szybkim czasie użytkownicy dostrzegli dość sporą różnicę i ALPHAS ITO 103 Ai cieszył się dość sporym powodzeniem na rynku jako mocny multiplikator z zastosowaniem do średnich przynęt. Na kolejny sukces długo czekać nie trzeba było. Daiwa i MEGABASS wspólnymi siłami stworzyły kolejny model na ramie TD-Z 103 który został wypuszczony na rynek w limitowanej ilości 400 sztuk.Następnym modelem zamkniętym w aluminiowej ramie jako round powstał w 2007 roku model MONOBLOCK 100 XRL o którym chciałbym napisać kilka słów.

Na pierwszy rzut oka odniosłem wrażenie że jest to młynek z kosmosu albo część zagubiona z wdzianka robocoop-a. Oceniając maszynę z zewnątrz odnoszę wrażenie młynka, który służy do typowej orki dużymi przynętami. Sprawia wrażenie mocnej konstrukcji nie do zajechania. Odczuwalny pozytywny chłód w dłoni kojarzy się z zimnym piwkiem w upalne dni. Konstrukcja precyzyjnie wycięta w jednolitej ramie z aluminium, obłędnie przypominająca Millionaire RinGa własnym kształtem. Obudowany z każdej strony aluminium MONOBLOCK sprawia że jest precyzyjny , masywny , odporny generalnie na wszystko. Po kilku wyjazdach nad wodę postanowiłem zmienić łapki przy korbce ze względów banalnie prostych. W oryginale łapki również są wykonane z aluminium ciętego w sześciokąt z których dość często spadała mi dłoń. Według mnie jest to duży minus i spory dyskomfort w łowieniu.

Prawa strona maszynki jak widać przypomina zakrętkę od słoika. Na całej płaszczyźnie jest umieszczone pokrętło 10 stopniowego Mage Force - Z. Choć MONOBLOCK bardzo wygodnie leży w dłoni jednak za często dochodzi do samoczynnego przestawienia uściskiem dłoni MF podczas prowadzenia przynęty , a zwłaszcza jerkując. Jest to kolejny uważam minus jednak nie wszyscy mają takiej samej wielkości dłonie. Dużym plusem jest spasowanie elementów ruchomych. Stratą czasu jest szukanie jakichkolwiek luzów w mechaniźmie. Maszynka pracuje na 10 krytych łożyskach i choć nie jest to jakiś postęp jednak odczuwa się wrażenie jazdy mercedesem S-klasa.Wielkość jako round jest na prawdę powalająca wygodnie leży w dłoni i nie męczy nadgarstka. W kartonie znajdziemy oliwkę, schemat złorzeniowy, instrukcję obsługi, kołowrotek wraz z neoprenowym etui. Przy tak wypaśnym modelu powinne być standardowe łapki jako dodatek w komplecie. Brakuje również zwykłego kluczyka który o dziwo dodawano do Daiwa PRESSO. Zauważalnym jest również brak mechanizmu klikającego przy gwieździe hamulca walki i docisku szpuli. Jednak pokrętło docisku szpuli reguluje się dość ciasno co eliminuje jakiekolwiek przestawianie się. Następnym dużym plusem jest chropowate wykonanie przycisku sprzęgła zwalniającego szpulę. Kciuk rewelacyjnie opiera się i nie ślizga podczas wciskania. Mechanizm sprzęgła pracuje twardo i jest cichy.

 

SPECYFIKACJA :
Nazwa Monoblock 100 XRL
Kraj pochodzenia Japonia
Pojemność szpuli 0,32mm - 110m
Przełożenie 5,8:1
Maksymalna moc hamulca 5 Kg
Ilość łożysk 9 + 1
Rodzaj hamulca MF Mage Force - Z
Masa multiplikatora 203g.

Konstrukcja bardzo łatwa do szybkiego rozebrania na części pierwsze. Po odkręceniu dwóch śrubek imbusowych i ściągnięciu osłony w kształcie księżyca mamy rewelacyjny dostęp do głównego koła mechanizmu w celu nasmarowania. Aby to zrobić nie trzeba odkręcać korbki czy rozbierać pół multiplikatora. Prawa strona odkręcana jest na zasadzie pokrywki od słoika , co umożliwia bardzo wygodny i szybki dostęp do szpuli. Główne koło jest wykonane z bardzo lekkiego materiału jak również mała zębatka napędzająca wałek wodzika. Hamulec walki składa się z trzech okładzin ciernych i czterech podkładek wraz z tuleją dociskową. Co do mocy hamulca jestem lekko rozczarowany , odnoszę wrażenie że jest zbyt słaby do konstrukcji MONOBLOCK-a. Bardzo wygodna gwiazda hamulca umożliwia szybkie operowanie podczas holu. Korbka o długości 70 mm sprawia że zwijanie jest czystą przyjemnością podobnie jak w Daiwa PRESSO. Szpula z wyglądu jest identyczna jak w Daiwa Millionaire CVZ jednak nie do końca. Zostały naniesione korekty na części hamulca MF które są zespolone ze szpulą. Rotor został ścięty w stożek co miało poprawić precyzyjość MF podczas rzutów. Waga szpuli wynosi 15g. i poniżej na zdjęciach można zauważyć że nie pozostawiono na niej wolnego miejsca na dodatkowe odchudzanie. Szpula została maksymalnie powiercona co umożliwiło zejście przy szpuli LC do takiej gramatury. Wodzik wykonany jest ze specjalnego materiału i nie posiada porcelanowego pierścienia. Przy zwijaniu większych przynęt słychać pracę plecionki ocierającą o rant wodzika.

 

Nazwa Monoblock 100 XRL
waga szpuli 15 g.
średn. zewnętrzna szpuli 34 mm
szerokość szpuli 25 mm
długość korbki 70 mm

Moje założenia odnośnie tego modelu multiplikatora były skierowane bardziej do gramatury powyżej 25g. Miał służyć przede wszystkim do dużych przynęt bez sterowych jak również do jesiennego jigowania. Przez cały miniony sezon rewelacyjnie radził sobie przy połowie sandaczy i szczupaków. Był również moim kompanem na wielu wyprawach odrzańskich. Wzorowo radził sobie w ekstremalnych sytuacjach, oprócz zimnych jesiennych poranków. Niestety coś za coś , aluminium szybko wychładza dłoń. Wracając do wagi szpuli uświadomiłem sobie że swobodnie mogę zejście poniżej moich założeń. Daiwa MONOBLOCK rewelacyjnie radzi sobie z wabikami nawet o masie 10g. Co umożliwia swobodne posługiwanie się woblerami boleniowymi i nie tylko. Z perspektywy czasu dostrzegam duże plusy MONOBLOCK-a między innymi takie że mogę w szerokim zakresie wykożystać jego możliwości.

Daiwa ITO MONOBLOCK 100 XRL
Plusy Minusy
szeroki zakres zastosowania multiplikatora aluminium szybko wychładza dłoń w okresie jesiennym
mocna konstrukcja za słaby hamulec walki
precyzyjnie spasowany mechanizm brak mechanizmów klikających
mała konstrukcja dobrze leżąca w dłoni nie wygodne łapki

Uważam że MONOBLOCK to ciekawe choć lekko kosmiczne rozwiązanie do szerokiego zastosowania na naszych wodach. Profesjonalne wykonany i spasowany mechanizm sprawia że tą maszynką chce się łowić. Choć cena lekko odstrasza , warto zainwestować w świecące cacko.

 

Z wędkarskimi pozdrowieniami: Rafał Malinowski 2009