Łowimy niski profil w cenie adekwatnej do jakości

Casting jak można zauważyć, to metoda coraz bardziej popularna, wręcz modna i co najważniejsze kart historii nie da się już odwrócić. Wiele osób, niegdyś sceptyków powoli przekonuje się właśnie do tej metody. Teraźniejszy rynek europejski oferuje nam całkiem przyzwoite maszynki, za niewielkie pieniądze i warto podkreślić, poprzeczki jakości i wykonania zostały bardzo wysoko podniesione tylko i wyłącznie z korzyścią dla użytkowników. Dziś szeroki wachlarz zwłaszcza modeli niskoprofilowych, to niesamowity wybór dostępny już w widełkach cenowych: 500-900 zł.  Oprócz zachęcającej ceny multiplikator z wyglądu musi mieć jeszcze to coś. W ten sposób działają wiodące firmy w znanych modelach, które są od kilku lat w produkcji. Producent potrafi zmienić kolor gwiazdy hamulca, dodać jedno łożysko i mamy nowy model. Zaawansowani użytkownicy castingu wiedzą o czym piszę, tak zwany „tunning” odgórnie proponowany w produkcji seryjnej.

 

Pomijając to co najważniejsze, czyli serce każdego kołowrotka (mechanizm i materiały z jakiego został wykonany) postanowiłem z oferty dostępnej na naszym rynku, wybrać w pierwszej fazie wizualnie model do prześwietlenia od środka i sprawdzenia właściwości rzutowych i wytrzymałościowych. Czym się kierowałem ? Modnym współczesnym wyglądem, ergonomią niskiego profilu, oraz właściwościami rzutowymi, czyli wagą szpuli. Pod uwagę brałem wiele firm a barierą była cena do 900 zł. Nie był to łatwy wybór, szale i wielka ciekawość przeważyły moje zainteresowanie, skupiając się na modelu firmy D-A-M Quick D-Lite.

 

Co tak naprawdę zainspirowało mnie na pierwszy rzut oka w tym modelu ?

-  masa własna multiplikatora – tylko 180g.

 

- płytka i mocno ażurowana szpula o masie 13g.

 

- klikające podzespoły gwiazda hamulca i docisku szpuli

Podczas intensywnych testów i po…. przyszedł czas na stół operacyjny. Jak się okazuje to nie koniec pozytywnych niespodzianek. Tak niska waga multiplikatora wynika z wykorzystania CARBON-u w bocznych panelach i korbie 60mm wykończonej knobami z twardej pianki EVA. Rama (szkielet) to również wysokiej klasy aluminium, co tworzy mocną i wytrzymałą konstrukcję. Główne koło przekładni wykonano z mosiądzu, które napędza mniejsze koła zębate z twardego tworzywa. Jedno na co zwróciłem uwagę, to zbyt małe ilości smaru. Tak więc warto przesmarować, czy naoliwić elementy zewnętrzne oczywiście (zachowując warunki gwarancji).

 

Na szczególną uwagę zasługuje szpula, która najbardziej mnie zainspirowała. W tej klasie kołowrotków najczęściej szpule oscylują swą masą w granicach 20g.  W przypadku Quick D-Lite masa szpuli z rozetą wynosi tylko 13g. Rozeta zespolona to ustawny hamulec odśrodkowy, który pozwala dodatkowo podczas rzutów hamować obroty szpuli, zwłaszcza w trudnych warunkach jak rzuty pod wiatr. Szpula płytka, mocno ażurowana została podparta wytrzymałym trzpieniem, odpornym na większe przeciążenia, oraz łożyskiem.

D-A-M Quick D-Lite to niewątpliwie najlepsza propozycja sezonu 2016  w segmencie multiplikatorów niskoprofilowych w cenie około 600 zł. Godna propozycja zwłaszcza dla początkujących użytkowników, jak również bardziej zaawansowanych. Model D-Lite sprawdzi się zarówno w lekkim castingu w przedziale wyrzutowym 6-10g. jak również w pośrednim w przedziale 15-40g.